Home

Advertisement

fikasz
fikasz
..::.:.
Back Viewing 0 - 20  



+32

Tags:




+12

Tags:


Jason Leonard of Lafayette placed a video camera in his truck after he suspected Hampton Toyota employees of stealing money when he brought it in for service... The camera recorded what appears to be three separate employees rifling through various compartments, pocketing loose change and watching what sounds like pornography on a diagnostic computer.

Read more:

http://www.theadvertiser.com/

http://consumerist.com/

Tags:


Tags:

Tags:



+1 )

Tags:



page 5 )

Tags:


Tags:


Tags:


Tags:

Tags:


Tags:



+1 )

Tags:



Tags:


Tags:

Oskarżycielka prywatna jest moją narzeczoną i mimo, że ma dopiero 20 lat
prowadzi się nielegalnie. Kiedy zaczęła mi wracać do mieszkania w nocy,
najpierw zacząłem ją karcić, a potem w kłótni uderzyłem zwyczajnie
pogrzebaczem.
---------------------------
[...] goniłem oskarżonego, który uciekał. Wołałem za nim "stój,stój!",
ale się nie zatrzymał. Dopiero jak krzyknąłem "stój ty skur**synu!" to
wtedy przystanął.
---------------------------
- Moja dotychczasowa formalna żona, a powódka w tym procesie, żyje
ostatnio z niejakim Józefem Z. Ja rozumiem, że powódka musi żyć, ale  
dlaczego
właśnie z Józefem Z., który jest znanym w całej okolicy chuliganem.
---------------------------
- W bójce udziału nie brałem, ponieważ się spóźniłem.
---------------------------
- Proszę uprzejmie Wysoki Sąd o nakazanie mojej żonie, z którą prowadzę
proces rozwodowy, aby wydała mi z naszego mieszkania, które zmuszony
byłem opuścić - następujące moje przedmioty: dwie sztuki koszul, jedną parę
spodni, materac, kalosze i dwa karnisze, bez których dalsza moja
egzystencja jest niemożliwa.
---------------------------
- Mój współmałżonek jest histerykiem. Zasadniczą cechą tej choroby jest
mania wielkości, co wyraża się tym, że jak wynika z jego częstych słów,
uważa każdego za skur*ysyna.
---------------------------
- Jak stwierdzono, pozwany mieszkał w dniach 16-17 sierpnia br. w hotelu
nie z kobietą, lecz z żoną.
---------------------------
- Prawdą jest, że żyję nie z mężem, ale z innym mężczyzną, ale mnie to
bardzo boli...
---------------------------
- Podejrzany cieszy się w swym miejscu zamieszkania opinią dobrą,
wszelkie zarobki przepija z kolegami.
---------------------------
- Podejrzany Z. cieszy się złą opinią w swym miejscu zamieszkania, a nie
znęca się nad rodziną dlatego, że jest kawalerem.
---------------------------
- Zarzuty przeciwko mnie, jakobym był nałogowym alkoholikiem, nie są
prawdziwe, ponieważ nie piję wódki, niestety, codziennie.
---------------------------
- Pozwany stale stuka w ścianę mieszkania i posługując się alfabetem
morsa obraża powoda wulgarnymi słowami.
---------------------------
- Teściowa zamieszkała z nami i bezustannie siedziała nam na głowie,
robiąc swoje.
---------------------------
- Oskarżony będąc w stanie pijanym dobijał się w budynku urzędu do drzwi
ustępu i to nie do ustępu dla ludzi, ale dla pracowników.
---------------------------
- Wyprowadzając się z mieszkania zabrałem wszystkie swoje rzeczy,
również i teściową.
---------------------------
- Ten dom, to w większości budował Jan K., który był kochankiem mojej
babki, a częściowo jej siostry.
---------------------------
- Powód nagminnie używa we wszystkich sytuacjach słów wulgarnych, nadając
im różne znaczenia, wskutek czego jego wypowiedzi bywają niezrozumiałe
dla otoczenia.
---------------------------
- Katarzyna W. nigdzie nie pracuje, uprawia wolny zawód na ulicach
miasta, zwłaszcza w okolicach Dworca Głównego.
---------------------------
- Pozwana wykorzystała dla siebie trzy miejsca w grobowcu, co jej powinno
całkowicie na dzień dzisiejszy wystarczyć.
---------------------------
- Teatrem zajśćia między stronami był klozet we wspólnym mieszkaniu.
---------------------------
- Całe życie mieszkałam u siebie w domu prywatnym, a dopiero teraz w domu
publicznym jak dostałam przydział.
---------------------------
- Oskarżyciel leżał na podłodze we wspólnym korytarzu nic nie mówił, a
tylko rękami dawał fałszywe znaki, że umiera.
---------------------------
- Nasze mieszkanie położone jest amfiladowo to znaczy że przechodząc
depczemy po sobie.
---------------------------
- Pozwana dopuszczała się zdrad małżeńskich w nocy, w dzień natomiast
próżnowała.
---------------------------
- Gdy pozwany wracał do domu spotykało go nieszczęście tzn. żona, która z
chęci awantury zawsze czekała na niego na progu.
---------------------------
- Wywiad środowiskowy stwierdził, że oskarżony jest alfonsem i omegą
w tej grupie przestępczej.
---------------------------
- Powódka spełniała wszystkie małżeńskie zachcianki pozwanego, tzn.prała,
gotowała, sprzątała itp.
---------------------------
- Wprawdzie widziałem jak obywatel Władysław K. bił kijem swoją żonę ale
jej wołania o pomoc nie słyszałem, ponieważ słuch mam przytępiony.
---------------------------
- Rzeczywiście dokonałem zaboru mienia w przedmiotowym sklepie ale
zabrałem stamtąd tylko konserwy, ser, i wódkę czyli artykuły pierwszej  
potrzeby.
---------------------------
- Jestem niewinny i dlatego proszę Wysoki sąd o wymierzenie mi łagodnej
kary.
---------------------------
- Świadek Andrzej R. zeznaje: gdy usłyszałem hałas odrzutowo odwróciłem
się w tamtą stronę.
---------------------------
- Gdy przebywałem na budowie eksportowej moja żona dopuszczała się zdrad
małżeńskich czyniąc to, jak mi donieśli sąsiedzi w sposób bezkompromisowy.
---------------------------
- Oskarżona krzyczała na ulicy, że nie tylko zamordowałem swoją żonę,
ale i jej ukradłem prześcieradło.
---------------------------
- Spadkodawca testamenty swoje pisał wiele razy, a umarł tylko raz.
---------------------------
Świadek zeznaje: otrzymywałem od obywatela K. anonimowe listy wulgarne,
na które z grzeczności nie odpowiadałem.
---------------------------
- Miejsce pobytu Jana Z. jest nie znane, istnieje przypuszczenie, iż po
opuszczeniu mieszkania przed 7 laty prawdopodobnie zmarł, o czym nie
przesłał zawiadomienia rodzinie.
---------------------------
- Dochodząc alimentów od ojca mego pozamałżeńskiego dziecka pragnę
nadmienić, iż należy mi się także odszkodowanie za krzywdę utraty
panieństwa, nie wiem tylko, w jakiej wysokości - i dlatego proszę, aby to
ustalił Wysoki Sąd na podstawie własnych doświadczeń.
---------------------------
- Płaszcz, o którym mowa, był rzeczywiście własnością nieboszczyka, ale
nieboszczyk wkładał go na siebie tylko wtedy, gdy mu było zimno.
---------------------------
- Świadek J. jest grabarzem i dobrze zarabia, ponieważ stara się aby mieć
liczną klientelę.
---------------------------
- Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła rzucać w
moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać, bo  
może
pani trafić konia w oko.
---------------------------
- Leżałem ze zmarłym w jednej sali szpitalnej i w związku z tym
wielokrotnie ze zmarłym prowadziłem rozmowy, w których zwierzał mi się z
całego życia, stąd znam jego stosunki rodzinne i okoliczności pisania
testamentu.
---------------------------
- Potwierdziło się, iż oskarżony uderzył pokrzywdzoną patelnią w głowę,
zaznacza się jednak, że pokrzywdzona nie była w tym mieszkaniu
zameldowana.
---------------------------
- Nic nie mogłem tego dnia na komendzie załatwić, bo mi powiedziano, że
dyżurny funkcjonariusz wyjechał na zabójstwo w teren...

Tags:


Tags:

Ten list motywacyjny jest podobno autentyczny.


Witam!

Chciałem  zainteresować Państwa swoją ofertą na to stanowisko.

Jestem osobą o 12-letnim doświadczeniu w branży logistycznej. Byłem
spedytorem, handlowcem  i logistykiem. Teraz od 1 stycznia jestem tzw.
wolnym strzelcem, ale pełnym zapału i chęci przedłużenia swoich
kontaktów, a mam je nie-wąskie. Otóż znam wielu logistyków z Dolnego
Śląska. Jak się pracowało w 9-ciu firmach to się zna. Duże rotacje i tak
dalej, wiadomo. Znam ludzi w około stu firmach i jestem w stanie
"załatwiać" po kilkadziesiąt ładunków dziennie. Z  logistykami baluję,
spotykam się na grillach i innych baunsach. W ostatnich  latach podczas
pracy w firmach Trenkwalder czy Raben zarabiałem (mówimy o  prowizji z
ładunków dla firmy, nie łącznych obrotach) ok 1,5 mln Euro  rocznie dla
firmy w której pracowałem. Ciągle w trasie, ciągle w ruchu,  ciągle
imprezy i zabawy, ale płacono mi niewiele jak na taki  zarobek.

Zanim prześlę Państwu swoje CV  chciałem postawić pewne warunki i od ich
potwierdzenia uzależniam dalsze  rozmowy z Waszą firmą, o której
słyszałem wiele dobrego. Warunki dotyczą  nie tylko finansów. Tu
oczekuję ok. 5 tys. zł (brutto) podstawy plus  prowizja. Oczekuję też
firmowego laptopa np. HP Compaq, bo trzeba się z  czymś pokazać
(przecież nie będę robił prezentacji firmy i jej możliwości na Acerze za
2 tys. zł), dobrego telefonu komórkowego np. PRADA i dobrego samochodu
(nie jakiejś Skody Fabii, czy Opla Corsy w kolorze białym).
Jestem poważną osobą i w kręgach, w których bywam, dobijam targów,
załatwiam zlecenia, baluję do rana oczywiście w szeroko pojętym
interesie firmy) nie wypada po prostu być tzw. "dziadem".

A żeby nie być nim  to najważniejszy jest służbowy samochód. Oczekuję
samochodu z segmentu D  (preferuję Audi A6, Ford Mondeo, Opel Vectra C,
nowe Renault Laguna Coupe  czy Peugeot 407) z mocnym silnikiem
wysokoprężnym np. 2.2 lub 2.4 (nie  chce mi się kręcić jakiegoś
benzynowca do 4 tys. obrotów z climatronikiem, ESP (czasem trzeba
przyszaleć lub po prostu zdążyć na czas na business-meeting z
kontrahentem), obiciem z Alcantary, radiem CD ze  zmieniarką na minimum
6 płyt (dużo słucham w podróży za ładunkami,  zleceniami), czy
podgrzewanych foteli.
Auto musi być czarne i bez żadnym  naklejek firmowych. Po prostu "jak
Cię widzą tak Cię piszą". Oczekuję też  funduszu reprezentacyjnego na
lunche czy spotkania w klubach z  potencjalnymi kontrahentami.

Jeśli uważacie, że moje warunki są do  przyjęcia to proszę o maila
zwrotnego.

P.S. Aha ja nie jeżdżę na  spotkania w sprawie pracy, na których mogę
się dowiedzieć, że czeka na  mnie Skoda Fabia (klienta trzeba czasem
sportowo przewieźć autem,  podyskutować).

Tags:



+1 )

Tags:


Tags:
Back Viewing 0 - 20  

Advertisement